Sezon 2009/10 ruszył ponad dwa tygodnie temu, ale legioniści wciąż nie otrzymali premii za zdobycie wicemistrzostwa Polski w poprzednim. - Żadnych terminów nie złamaliśmy - twierdzi członek zarządu Legii Marek Drabczyk.
Legia po raz drugi z rzędu została wicemistrzem Polski, ale o ile rok temu pieniądze wpłynęły na konta piłkarzy już na początku lata, to teraz wciąż ich nie dostali.
- Premie reguluje znany piłkarzom regulamin nagród ustalony przez zarząd Legii. To nie jest tak, że mamy sztywny termin mówiący, do którego musimy je wypłacić. Klub funkcjonuje w określonych warunkach i pieniądze zostaną wypłacone w momencie, gdy będą na to środki - powiedział "Gazecie" członek zarządu klubu Marek Drabczyk. Czy to znaczy, że jeśli ich nie będzie, nie będzie premii? - Będą. Wywiążemy się z umowy, ale mamy margines, w którym możemy się poruszać - dodał.
Piłkarze nie chcą komentować tej sytuacji. - Jestem pewien, że wszystko zostanie uregulowane, a rozmawiać mogę na tematy sportowe - powiedział "Gazecie" Tomasz Kiełbowicz.
Gdy koncern ITI w 2004 r. przejmował klub, był on zadłużony na prawie 20 mln zł. Od tego czasu jednak uregulowano zaległości i rozpoczęto na Łazienkowskiej budowę stadionu. Finansuje ją miasto, ale klub zapłacił m.in. za projekt. - Ponosimy też inne koszty. Miasto płaci za stadion, na którym będzie można rozgrywać mecze, ale wyposażenie kompleksu spada na nas - twierdzi Drabczyk. - Trzy trybuny będą gotowe w maju 2010 r. i oczywiste, że część kosztów musimy ponieść już teraz. Z wypłatą premii czekaliśmy także do czasu poznania efektu naszego uczestnictwa w rozgrywkach Ligi Europejskiej.
Między innymi z tego powodu wpływy Legii w tym sezonie są dużo niższe, niż w klubie zakładano. Zakładano awans do fazy grupowej. Gdyby się udało i Legia grałaby w niej na tyle dobrze, by z niej wyjść, wzbogaciłaby się o ponad 2,5 mln euro. Z powodu afery dopingowej Legia nie otrzymała 1 mln euro drugiej raty za transfer Jakuba Wawrzyniaka do Panathinaikosu. Obecny budżet klubu to ok. 12 mln euro.
Kiedy piłkarze dostaną pieniądze? - Wypracowaliśmy system wypłacania tych pieniędzy. Trafią do piłkarzy w najbliższym czasie - wyjaśnia Drabczyk. O tym piłkarze jednak jeszcze się nie dowiedzieli. - Rozmowa z radą drużyny jest jeszcze przed nami - twierdzi.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Post został pochwalony 0 razy
Legia po raz drugi z rzędu została wicemistrzem Polski, ale o ile rok temu pieniądze wpłynęły na konta piłkarzy już na początku lata, to teraz wciąż ich nie dostali.
- Premie reguluje znany piłkarzom regulamin nagród ustalony przez zarząd Legii. To nie jest tak, że mamy sztywny termin mówiący, do którego musimy je wypłacić. Klub funkcjonuje w określonych warunkach i pieniądze zostaną wypłacone w momencie, gdy będą na to środki - powiedział "Gazecie" członek zarządu klubu Marek Drabczyk. Czy to znaczy, że jeśli ich nie będzie, nie będzie premii? - Będą. Wywiążemy się z umowy, ale mamy margines, w którym możemy się poruszać - dodał.
Piłkarze nie chcą komentować tej sytuacji. - Jestem pewien, że wszystko zostanie uregulowane, a rozmawiać mogę na tematy sportowe - powiedział "Gazecie" Tomasz Kiełbowicz.
Gdy koncern ITI w 2004 r. przejmował klub, był on zadłużony na prawie 20 mln zł. Od tego czasu jednak uregulowano zaległości i rozpoczęto na Łazienkowskiej budowę stadionu. Finansuje ją miasto, ale klub zapłacił m.in. za projekt. - Ponosimy też inne koszty. Miasto płaci za stadion, na którym będzie można rozgrywać mecze, ale wyposażenie kompleksu spada na nas - twierdzi Drabczyk. - Trzy trybuny będą gotowe w maju 2010 r. i oczywiste, że część kosztów musimy ponieść już teraz. Z wypłatą premii czekaliśmy także do czasu poznania efektu naszego uczestnictwa w rozgrywkach Ligi Europejskiej.
Między innymi z tego powodu wpływy Legii w tym sezonie są dużo niższe, niż w klubie zakładano. Zakładano awans do fazy grupowej. Gdyby się udało i Legia grałaby w niej na tyle dobrze, by z niej wyjść, wzbogaciłaby się o ponad 2,5 mln euro. Z powodu afery dopingowej Legia nie otrzymała 1 mln euro drugiej raty za transfer Jakuba Wawrzyniaka do Panathinaikosu. Obecny budżet klubu to ok. 12 mln euro.
Kiedy piłkarze dostaną pieniądze? - Wypracowaliśmy system wypłacania tych pieniędzy. Trafią do piłkarzy w najbliższym czasie - wyjaśnia Drabczyk. O tym piłkarze jednak jeszcze się nie dowiedzieli. - Rozmowa z radą drużyny jest jeszcze przed nami - twierdzi.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Post został pochwalony 0 razy